Doświadczony absolwent MIT do wynajęcia. Z tablicą o takiej treści, w dobrze skrojonym garniturze, wyszedł naulice Nowego Yorku 50-letni Joshua Persky. Doświadczony bankier, absolwent jednej z najlepszych amerykańskich uczelni MIT po kilku miesiącach bezskutecznego poszukiwania pracy desperacko zdecydował się na taką formę zwrócenia na siebie uwagi. Zamiastulotek rozdawał swoje CV.
Udało się. Persky został zatrudniony w dziale rachunkowości firmy Weimar LLP. Czy ta informacja jest przydatna tylko dla szukających pracy?
Otóż nie. Sytuacja doświadczonego pracownika znajdującego się w konieczności podjęcia nowych metod działania, kiedy wszystkie inne okazały się nieskuteczne to nauka także dla tych, którzy bezpiecznie jeżdżą do stałej pracy i myślą, że nic złego w ich zawodowej pozycji nie może się zdarzyć. To idealny impuls dozweryfikowania swojej WARTOŚCI RYNKOWEJ.
Mojawartość rynkowa? Co to takiego?
Do zajęcia się tym tematem zainspirował mnie wpis na blogu prowadzonym przez trenera rozwoju osobistego, coacha i mentora Alexa Barszczewskiego*. Zainspirował, to mało powiedziane – zmienił moje życie zawodowe – to byłoby bliższe prawdy. Zacznijmy jednak od przykładu.
Wyobraźmy sobie Marka – energicznego 30-latka, z 5-cio letnim stażem na stanowisku przedstawiciela handlowego w jednej z większych firm w branży FMCG. Marek lubi swoją pracę, ale też wkłada w nią ogromny wysiłek i zaangażowanie czasowe. Ma zadaniowy system czasu pracy, co w jego przypadku, oznacza, że wyjeżdża z domu przed 8 rano i wraca po 19. Jeżeli ma dbać o wyniki sprzedaży – w jego organizacji – nie da się tego zrobić inaczej. Marek zakłada, że to przejściowy etap. Rozwiązanie widzi w awansie na stanowisko Kierownika Regionu i robi wszystko, żeby na ten awans zasłużyć. Od czego zaczyna? Od podniesienia swoich kwalifikacji. Chce uzupełnić wykształcenie w kierunku zarządzania ludźmi i zwiększyć swoje umiejętności menadżerskie, więc zapisuje się na weekendowe studia podyplomowe. Ponieważ mocno zależy mu na wynikach 99% swojego czasu spędza na spotkaniach z Klientami i sprzedaży, a w firmie bywa niezwykle rzadko. Weekendy na studiach uniemożliwiają mu też utrzymywanie kontaktów ze znajomymi. Firmowe spotkania integracyjne już dawno skreślił z listy, bo jest zajęty dużo poważniejszymi sprawami. Jak wygląda jego wartość rynkowa?
Poznajmy prosty wzór, który jest oczywiście uproszczeniem, ale jednocześnie pokazuje pewne mechanizmy, z którymi mamy do czynienia w relacjach zawodowych:
MOJA WARTOŚĆRYNKOWA = KOMPETENCJE × UMIEJĘTNOŚĆ SPRZEDANIA SIĘ × KONTAKTY
Gdybyśmy zastosowali skalę od 1 do 10, to obecne KOMPETENCJE Marka niezbędne na stanowisku kierowniczym moglibyśmy ocenić na plus/minus 5. Nie ma jeszcze co prawda wiedzy i umiejętności zarządzania zespołem, ale świetnie zna rynek, klientów, ma pomysły jak zwiększać sprzedaż i wprowadza nowe sposoby działania, które sprawiają, że jego indywidualne wyniki pracy są wysokie.
Jego UMIEJĘTNOŚĆ „SPRZEDANIA SIĘ” kierownictwu firmy jako świetnego kandydata na stanowisko kierownicze to najwyżej 1. Nikt nie wie o jego planach i ambicjach, i nie ma okazji zobaczyć go w jakichkolwiek inicjatywach liderskich.
Swoje KONTAKTY Marek ocenia na 2, bo co prawda ma dobre znajomości z Klientami, ale niepodtrzymywane relacje w firmie nie budują popularności jego osoby.
WARTOŚĆ RYNKOWA Marka = 5 × 1 × 2
WARTOŚĆ RYNKOWA Marka = 10
Maksymalny wynik naszego równania to 1000!
10 do 1000 – słabiutko…
Jak zmieni się jego wartość rynkowa po ukończeniu studiów podyplomowych?
Jeżeli będzie miał dobrych wykładowców i trochę samozaparcia (a tego mu nie brakuje), to na pewno będzie miał większą wiedzę z zakresu zarządzania. Jednak czy tylko wiedza wpływa na wartość jego kompetencji? Czy to wystarczy, żeby chciano go w firmie awansować? Może gdyby poza studiami zapewnił sobie okazję do nabywania nowych UMIEJĘTNOŚCI zyskałby więcej? Wygląda na to, że wartość jego kompetencji w tej sytuacji nie wzrośnie więcej niż do 7 (optymistycznie podchodząc do tego tematu). Ponieważ Marek nie zmienił nic w pozostałych obszarach swojego życia zawodowego, równanie przedstawia się następująco:
7× 1 × 2 = 14
To co prawda wzrost aż o 40%, ale do maksymalnej wartości jednego tysiąca nadal jest niezwykle daleko.
A teraz popatrzmy na inny scenariusz wydarzeń. Marek postawił na zwiększenie umiejętności sprzedania się jako kandydata na stanowisko kierownicze i na wzmocnienie swoich kontaktów – dajmy na to – do wartości równej 5:
5× 5 × 5 = 125
To oznacza, że zostanie Markowi jeszcze dużo do zrobienia, ale pokazuje też na jakie inne elementy trzeba zwrócić uwagę myśląc o swojej pozycji w firmie lub oszukaniu nowej pracy. Takie podejście nie oznacza, że wiedza nie jest czymś istotnym. Oznacza tylko tyle, że nie jest to jedyny wskaźnik, który może nam zapewnić większą atrakcyjność na rynku pracy. Daje to też odpowiedź napytanie, dlaczego wzór na WARTOŚĆ RYNKOWĄ to iloczyn a nie suma poszczególnych składników. Wystarczy, żeby jeden z tych elementów był równy zero, aby cała wartość rynkowa była równa zero. (Ośmielam się dodać, że w polityce zasada ta niekoniecznie musi mieć zastosowanie…)
Jaka była wartość rynkowa doświadczonego amerykańskiego bankiera z tabliczką na piersiach zmuszonego do szukania pracy w desperacki sposób? Jaka jest Twoja obecna wartość rynkowa?
O tym, jak budujemy nasze kompetencje, o umiejętności „sprzedania się” na konkretne stanowisko i o rozwijaniu siły naszych kontaktów przeczytacie w następnych artykułach. Zapraszam…
Autor artykułu:
Agnieszka Rynkowska
Praktyk biznesu i Trener Zarządzania, autor i realizator aktywnych i pełnych pasji projektów szkoleniowych, w tym warsztatów symulacji biznesu. Pracuje z grupami szkoleniowymi od 1998 r.
Jej mocną stroną jest kilkunastoletnie doświadczenie menadżerskie i biznesowe zarówno w dużej korporacji jak i małych firmach. Do 2011 r. Dyrektor Personalny w MTC Sp. z o.o. (Grupa Eurocash, wcześniej CEDC). Absolwent studiów doktoranckich Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. L. Koźmińskiego w Warszawie.
Wykładowca na podyplomowych studiach kilku uczelni. Inspirujący trener i zwolennik pracy na mocnych stronach organizacji, zespołów i pracowników. Entuzjasta zmiany i psychologii relacji. Pasjonat prac Stephena Covey’a. Współzałożyciel Stowarzyszenia Praktyków Zarządzania ASYSTA.
adres e-mail: aa.rynkowska@gmail.com
* blogAlexa Barszczewskiego: alexba.eu